„Istnieją lewicowi bankierzy, podobnie jak rzeźnicy-wegetarianie…”

Z cyklu „Sranie w banie”

Jakoś nie zrobiliśmy podsumowania 2017 roku. Działo się. Od listopada 2016 roku przygotowywaliśmy się do konferencji rocznicowej w stulecie Rewolucji Październikowej. Każda świetna improwizacja wymaga długich przygotowań. Najpierw, uczestnicy (doktorzy i profesorowie uczeni w marksizmie) nie nadesłali referatów. Chyba dlatego, żeby nie popsuć efektu zaskoczenia. W połowie roku, dr Monika wypowiedziała głośno to, co starzy marksiści myśleli: „A może by tak nie nadstawiać dupy?”

Ale myśleć to jedno, po co od razu paplać? Rozumiecie, dylemat na miarę antycznej tragedii: „Jak nie podpaść PiS-owi (posadki akademickie, własny biznes, kariera polityczna…), ale jednocześnie nadal uchodzić w oczach lewicowych radykałów za swojego?” Od czego profesorskie głowy?! Była konferencja, ale na zbiorowym zdjęciu wszyscy mają zamazane twarze. Co prawda, na stronie SMP, w różnych miejscach, są wymienione prawie wszystkie nazwiska uczestników, ale… przecież chodzi o zachowanie pozorów. Co prawda, podczas konferencji starzy marksiści pluli na Lenina i Rewolucję, ale… nie udostępniono nagrania z konferencji, więc lewicowa rodzinka nie dowie się kto konkretnie.

W sumie konferencja się udała, ponieważ oczyściła atmosferę: zwolennicy Lenina i Rewolucji zostali wykopani z SMP, co pozostałym członkom Stowarzyszenia pozwala nadal milcząco nie zgadzać się z własnym zdaniem.

Kto by tu myślał o podsumowaniach minionego roku? Syria, Turcja, wybory w Rosji – wydarzenie goni wydarzenie.

Umknąć więc mogło wydarzenie mało polityczne – śmierć Johnny’ego Hallydaya w grudniu ubiegłego roku. Dowiedziałam się o tym smutnym fakcie dopiero teraz, ze skeczu Anne Roumanoff, podsumowującego 2017 rok we Francji. Rok ten naznaczyły wybory prezydenckie, które „wygrał” dla lewicy bankier Macron. Kampanie i wybory Anne komentuje w swój niezrównany sposób:

Między innymi, Anne twierdzi, że Johnny wyśpiewał hymn narodowy polityki w piosence: „Je te promets” („obiecuję ci”) i że w ogóle wszyscy politycy mają jakąś ulubioną piosenkę Johnny’ego, np. Macron – „Que je M’aime” („tak bardzo SIEBIE kocham”), Fillon – „Le pénitencier” (zakład karny); Mélenchon – „Quoi, ma guele” („co, w mordę? Jak ktoś się ze mną nie zgadza, morda w kubeł”); Wauquier – „J’ai un problème” („mam problem, chyba kocham Marine Le Pen”); a dla wszystkich Francuzów adekwatny tytuł to – „Noir c’est noir” (czarne to czarne).

Nie pogniewacie się za chwilę wspomnień?…

„Je te promets”:

„Que je t’aime”:

„Le pénitencier”:

„Ma guele” (z Jeanem Reno):

„Noir c’est noir”:

To chyba ładny nekrolog.

Właściwie, po co podsumowywać? Trzeba żyć chwilą bieżącą, najlepiej, jak potrafisz…

Czego życzę SMP w 2018 r. ze szczerego serca.

 

Ewa Balcerek

17 marca 2018 r.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Teksty bieżące. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „„Istnieją lewicowi bankierzy, podobnie jak rzeźnicy-wegetarianie…”

  1. GN pisze:

    W pewnym sensie nie ma co się dziwić. Jakie społeczeństwo takie „Stowarzyszenie Marksistów”.

    „Jak nie podpaść PiS-owi (posadki akademickie, własny biznes, kariera polityczna…) (…)”

    Dlatego lepiej zajmować się tylko opisem historycznym, „strukturami”, teorią klas jako narzędziem „stworzonym przez Marksa, Nietzschego i Freuda”. Bo tak bezpiecznie.

    „(…) ale jednocześnie nadal uchodzić w oczach lewicowych radykałów za swojego?”

    W pewnym sensie są „swoi”. Tak jak „swoja” jest klasa drobnomieszczańska. W okresie rewolucji, widząc potencjalną przewagę proletariatu, zaczną krzyczeć: „My zawsze byliśmy z wami!”.

  2. michał pisze:

    Ewa Balcerek ma ból dupy.
    Ekshibicja frustracji.
    I to ma być „podsumowanie 2017 roku” przez „marksistów”? Chyba przez drobnomieszczańskich frustratów kręcących się od kilkudziesięciu lat wokół własnego ogona.

    Z przyjemnością rozpropaguję Wasz referat na minioną konferencję, który pewnie również nie ujrzał światła dziennego w wyniku ocenzurowania nagrania. Czemu zwlekacie z jego publikacją?

  3. W.B. pisze:

    Michale, masz problemy z koncentracją. Przeoczyłeś „referat” http://www.dyktatura.info/?p=8278.

  4. EB pisze:

    Michale, trzymam cię za słowo:-)

  5. GN pisze:

    Michale, a Ty nie byłbyś na jej miejscu w tym przypadku sfrustrowany?

    Drobnomieszczanami raczej bym ich nie nazwał. Jako jedni z bardzo niewielu działających w Polsce publicznie osób prezentują konsekwentnie postawę marksistowską. Przynajmniej w teorii. Sam przyznajesz, że się z nią zgadzasz. Niestety w swoich YT-owych filmikach nie prezentujesz podobnego poziomu. Zamiast analizą klasową zwykle operujesz prostymi przeciwieństwami: lud-burżuazja, stalinowcy-trockiści, dobro-zło itp. Twoje tłumaczenie historii na zasadzie materializmu historycznego przypomina bardziej wykładnię prawicową – że była taka a taka epoka, później była inna epoka, która zastąpiła tamtą. Słowem – nie przedstawiasz na czym te zmiany konkretnie polegały, jakie klasy przejmowały władzę polityczną, jak dochodziło do powstania tych klas i możliwości przejęcia przez nich władzy.

    Sam zresztą przyznajesz, że od kiedy z dnia na dzień zostałeś robotnikiem to nie czytasz więcej niż 1-2 strony, bo … usypiasz. Zgodnie z definicją – robotnik pracuje, a „nieroby” intelektualizują. Niestety sam intelektualizujesz nieustannie. I niekoniecznie robisz to dobrze.

    Aczkolwiek sam fakt, że na swój sposób propagujesz komunizm jest czymś jak najbardziej pozytywnym. Gratuluję, bo jesteś polskim pionierem yt-owej agitacji. Kilku podąża już za Twoim przykładem, albo zamierza to w najbliższym czasie robić.

    Korzystając z okazji życzyłbym sobie, byś nakręcił i opublikował filmik o swoim pochodzeniu – swojej rodzinie. Większość oglądających Cię osób nie ma pojęcia o tym, że Twój ojciec to reakcyjny obskurant, a matka to ideologicznie „neutralna” feministka neoliberalna.

    Twój dziadek, pomimo działalności w młodzieżowych organizacjach socjalistycznych też z marksizmem nic wspólnego nie miał, wręcz przeciwnie. Był uczniem Witwickiego – skrajnie reakcyjnego autora podręczników do psychologii, które odegrały ważną rolę w edukacji społecznej faszyzującego państwa polskiego okresu międzywojennego. Dalej – jako „neutralny” światopoglądowo mason zajmował się głównie sprawami religijnymi.

    To, że za swoją działalność dostał Medale Polski Ludowej, świadczy jedynie o postępującej degeneracji klasowej ówczesnego PRL.

    I teraz pytanie: Czy nie powinieneś przeprosić za to, że Twoi drobnomieszczańscy rodzice przyczynili się pośrednio, bądź bezpośrednio do upadku robotniczego państwa polskiego (którego słusznie bronisz i grzmisz na jego wrogów)dorabiając się plecach ludzi pracy posadek akademickich, kariery i pozycji politycznej wykorzystanej w późniejszej działalności m.in w Ruchu Palikota?

    Jako zadeklarowany robotnik powinieneś się z tym publicznie czym prędzej dla swojego dobra rozliczyć.

    Pozdrawiam,
    Gabriel Nazarowicz

  6. michał pisze:

    Ale pierdolicie, może umówcie się wpierw na wspólną linię obrony?
    Wasz rzekomy „referat” „z konferencją SMP nie ma nic wspólnego”, jak napisał 24 listopada 2017 r. W.B.: http://www.dyktatura.info/?p=8278#comment-240305
    Czyli nawet referatu na konferencję nie zrobiliście.

  7. W.B. pisze:

    Drobne nieporozumienie. „Ten tekst z konferencją nie ma nic wspólnego” – chodzi o „Wnioski z walki bieżącej” http://www.dyktatura.info/?p=8460. Nasz referat znajdziesz nawet na oficjalnej stronie SMP, prowadzonej przez P. Strębskiego http://smp.edu.pl/przyczyny-kryzysu-teoretycznego-i-programowego-lewicy-radykalnej-w-100-lat-po-pazdzierniku-zarys/.
    W komentarzach – przerzucona przez P. Strębskiego dyskusja z dyktatury.info. To dowód, że P. Strębski wpisał ją w dorobek konferencji i SMP. W dorobku tym nadal brak 8-godzinnego nagrania z konferencji.

  8. EB pisze:

    Uzupełniając – to do tekstu „Wnioski z walki bieżącej” (utworzonego na kanwie wpisu w dyskusji przywołanej przez Michała) odnosił się komentarz Uno, na który odpowiedział Włodek.
    Sam referat rozesłaliśmy w przeddzień konferencji członkom SMP i to był, poza tekstem rocznicowym Zbigniewa Wiktora, jedyny zgłoszony referat. Podczas konferencji okazało się, że Piotr Strębski też przygotował swój referat o „martwym Październiku”, ale nie uznał za stosowne nikogo o tym fakcie uprzedzić.
    Samą konferencję zagaiłam ja, ponieważ ani Przewodniczący, ani Sekretarz Generalny nie widzieli powodu, aby wystawiać się na stawianie czoła improwizacji. Przewodniczący ostentacyjnie drzemał na krześle obok, zaś Sekretarz Generalny nagle poczuł się strasznie zajęty nadzorowaniem sprzętu nagrywającego (jak się okazało, czynność zbędna). Wyciągnęłam więc asa z rękawa, czyli poprosiłam Włodka o powiedzenie kilku słów o lewicowej scenie rosyjskiej i potem już poszło jak po maśle.
    Było jak u psychoanalityka – wszyscy zrzucili maski. Dla mnie bomba! Niektórzy nawet mnie zaskoczyli.

    NIC DZIWNEGO, ŻE NIE CHCĄ OPUBLIKOWAĆ NAGRANIA.

    Sprostowanie: nagranie nie zostało ocenzurowane, tylko w ogóle zablokowane.

  9. Towarzysz Michał pisze:

    Uprzejmie informuję że tamten Michał to nie ja. O prowokacje wyjątkowo tu łatwo. Bon dimanche

  10. GN pisze:

    System dodawania komentarzy i sam sposób ich prezentacji na stronie powinien być zmieniony. Po to, by uniemożliwić podszywanie się pod kogoś innego oraz po to, by komentarze tak szybko nie znikały ze strony głównej.

    To, że tamten Michał to nie Ty, nie zwalnia Cię z odpowiedzi na to, co napisałem powyżej.

    Możesz to zrobić także drogą mailową:
    gabriel.nazarowicz@gmail.com

    Pozdrawiam,

  11. Towarzysz Michał pisze:

    O dziadku może i kiedyś coś opowiem. O drugim dziadku, też. Drugi mniej znany był więźniem Oświęcimia, a następnie całe rodzeństwo było komunistami i wyjechali do Moskwy. W latach 50 tych wykładał marskizm leninizm i moja babcia musiała przejść obowiązkowe kursy w ramach studiów – i tak się poznali…
    Zmarłym to nie zaszkodzi. A co do mówienia o ludziach żywych. To ani nie jesteś moim kumplem, ani jakimś zasłużonym działaczem, bym musiał powaznie takie pytania traktować. Ku uciesze antykomunistów mogłbym podać rózne plotki rodzinne, swój adres, a nawet hasło do konta bankowego. Nie jesteś pierwszym co się tym interesuje. I pewnie nie ostatnim. Gratuluje doborowego towarzystwa.
    Ale jak bardzo chcesz plotki rodzinne to napisz mi mejla o swojej mamie lub żonie – to na kanale coś na ten temat opowiem

  12. GN pisze:

    Michale czytaj ze zrozumieniem.

    Pytanie było, czy nie powinieneś przeprosić za to, że Twoi drobnomieszczańscy rodzice (i dziadek Andrzej Nowicki) przyczynili się pośrednio, bądź bezpośrednio do upadku robotniczego państwa polskiego dorabiając się na plecach ludzi pracy posadek akademickich, kariery i pozycji politycznej?

    Dlatego tak trudno Ci odpowiedzieć, bo pytanie dotyczy osób Ci bliskich? Czy prawdziwy komunista nie powinien obiektywnie gromić wrogów klasowych niezależnie od tego, czy przynależą do jego rodziny, czy nie? Tym bardziej że chodzi o osoby publiczne.

    To, że na pytanie odpowiesz twierdząco, ani na jotę nie umniejszy tego, że jesteś robotnikiem marksistą. Trochę szczerości. Czekam na filmik.

  13. A.W pisze:

    Czy prawica kazała kiedyś świecić oczami Janowi Olszewskiemu za powinowactwo z Stefanem Okrzeją?

  14. GN pisze:

    Myślę, że Jan Olszewski, którego matka była stryjeczną siostrą Stefana Okrzei, byłby jednak bardziej szczery niż „Towarzysz Michał” i oceniłby negatywnie działalność swojego dalekiego krewnego.

    Widzisz, do działalności komunisty należy nie tylko obrona czerwonej flagi (i wybijanie zębów tym, którzy odważą się ją profanować) co często podkreśla „Towarzysz Michał”. Ważna, albo nawet ważniejsza jest obrona przed prawicową reinterpretacją samego marksizmu i jego filozoficznych źródeł – Hegla.

    A co robi „Towarzysz Michał”? Np. na swoim YT-owym kanale umieszcza filmik swojego ojca, który w ogólnikowo banalny sposób tłumaczy co z Hegla przejął Marks. Takich rzeczy może dowiedzieć się każdy za pomocą dwóch kliknięć myszką w internecie. Zamiast Światosława mógłby te rzeczy na filmiku tłumaczyć np. papież Franciszek, albo sam Michał. Wyszłoby na jedno.

    Jaka jest jednak różnica? A no mianowicie taka, że „Towarzysz Michał” wykorzystuje swojego ojca jako AUTORYTET w tej sprawie. I taki autorytet próbuje przemycić swym YT-owym widzom. Pytanie – „Towarzysz Michał” tylko próbuje za pomocą autorytetu swojego ojca „naprowadzić” widzów na zrozumienie konotacji Hegla z Marksem, czy może sam wierzy w to, że jego ojciec jest w tym RZECZYWISTYM autorytetem?

    Obserwując „dialektyczny sposób myślenia” zawarty w YT-owych filmikach samego „Towarzysza Michała” śmiem twierdzić, że raczej to drugie.

    Tym bardziej, że sam przyznaje, że o filozofii i ekonomii nie ma większego pojęcia. Co nie przeszkadza mu w filozoficznych oraz ekonomicznych analizach np. Chin, i stwierdzeniu, że w Chinach nie ma bezrobocia, nie ma burżuazji (jest „niby-burżuazja, która jest burżuazją, ale nią nie jest”), że nie ma i zapewne nie będzie kryzysów (bo jak każdy wie Chiny są absolutnie odcięte od rynku światowego), i że w ogóle w Chinach jest super bo mają pociąg co jedzie 400 km/h i co najważniejsze wysokie PKB jako wyznacznik bycia lepszym. Ekonomia godna profesora nauk ekonomicznych Grzegorza Kołodki. Wysokie poziomy. Szkoda tylko, że rewizjonistyczne.

    Swoją drogą A.W – oglądałeś twórczość „Towarzysza Michała” na YT? Co o niej myślisz?

    Pozdrawiam,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *