DROGA PRZEZ POLE MINOWE

Z cyklu „Jaja jak czerwone berety”

Admin grupy Kilka porad, dzięki którym twój komunizm będzie lepszy zbanował mnie za tekst „MARKSIZM OD KRZYŻA” http://www.dyktatura.info/?p=8739#more-8739, ten sam artykuł adminowi grupy Prawda czasu, epatującemu swoim antystalinizmem, wydał się na tyle hermetyczny, że w końcu z siebie wykrztusił: nie chcę aby ta grupa była kolejnym miejscem gdzie przeklejasz linki do swoich tekstów, tylko żebyś napisał coś dedykowanego właśnie na tę grupę… albo Twoją propozycję programową, albo coś „dla ludu” co umieścimy po ewentualnej dyskusji i korektach na stronie oficjalnej (której jeszcze nie ma i nie ma nawet dla niej nazwy)

Dziękuję obu adminom. Żeby rozjaśnić wasz mroczny świat – zamiast przydługaśnych rozważań proponuję esencję.

Naszym zdaniem przejście między kapitalizmem a socjalizmem powinno mieć zasadniczo odmienny charakter i istotę niż dotychczasowe formy, a to ze względu na całkowicie odmienny typ przejścia – między formacją klasową a bezklasową. Formacja docelowa z założenia nie ma rozwijać ilościowo czy ekstensywnie sił wytwórczych, ale jakościowo i ewentualnie intensywnie. Trudno więc trzymać się analogii z innymi przejściami formacyjnymi, a szczególnie sugestii, aby nowa klasa panująca rozwinęła nowe stosunki produkcji, skoro istotą nowej formacji będzie zawężenie owych stosunków produkcji, tak aby znieść organizujące społeczeństwo relacje między antagonistycznymi klasami. W sytuacji formacji socjalistycznej, klasą panującą jest klasa jednocześnie produkująca. Brakuje tu mechanizmu żywiołowo kształtującego stosunki produkcji, analogicznie do minionych formacji. Decydujące znaczenie ma tu nie rozwój sił wytwórczych, który pozwoliłby zwiększyć intensywność przerobu zasobów globu, ale zapanowanie nad żywiołowością działalności gospodarczej. W pewnym sensie, czekanie na dojrzałość warunków do rewolucji proletariackiej w sytuacji globalnego kapitalizmu jest pozbawione sensu. Nie ma bowiem perspektywy stworzenia mechanizmu bardziej przyspieszającego produkcję niż ten, jaki tworzy kapitalizm. Dlatego nie ma sensu kierowanie się wskazówką dojrzałości do rewolucji – do pewnego stopnia, ponieważ kapitalizm jest globalnym systemem naczyń połączonych. Żaden, nawet najbardziej rozwinięty kraj świata, nie jest w pojedynkę bardziej dojrzały do rewolucji socjalistycznej niż najbardziej zacofany.

Przyjmując, za Leninem, że kapitalizm w jego stadium imperialistycznym ma charakter globalny, dochodzimy do tego, co zostało powiedziane wyżej: liczy się globalny poziom rozwoju sił wytwórczych i żaden kraj – rozwinięty czy nierozwinięty – nie ma szansy na przeprowadzenie udanej rewolucji w izolacji. Z tego wynika też taki wniosek, że twierdzenie o niewłaściwości wybuchu rewolucji socjalistycznej w zamierzeniu, pod warunkiem jej rozszerzenia na pozostały świat, w kraju zacofanym mija się z podstawami naukowymi. Pozostają konkretne problemy związane z poziomem teoretycznym działaczy politycznych, którzy nie przyswoili sobie wskazówki dotyczącej dyktatury proletariatu jako zasadniczej dla ich działalności politycznej.

W pojmowaniu Lenina, dyktatura proletariatu w Rosji mogła oznaczać tylko ochronę i gwarancję interesów klasy robotniczej i z tego względu była formą ochrony przed biurokracją zarządzającą państwem, a więc też głównie wewnętrznym narzędziem polityki partyjnej. Miała chronić partię przed zwyrodnieniem. W tej sytuacji, nawet ustępstwa na rzecz starego systemu w wyniku wymuszania tego przez otoczenie imperialistyczne miałyby szansę podlegać kontroli. Brak trzymania się dyrektywy dyktatury proletariatu w wewnętrznej polityce partii bolszewickiej w wyniku jej stalinizacji, prowadziło do przeciwstawienia się partii rządzącej klasie robotniczej. Odpowiedzialność moralną za stalinizm z jego terrorem ponoszą więc zachodnie mocarstwa do spółki z zachodnią socjaldemokracją. Sankcje i bojkot nie miały wówczas większego sensu poza tym, żeby uniemożliwić rozwój gospodarczy Rosji, a później ZSRR, w celu wygrania wojny propagandowej.

Jeżeli w tym kontekście spojrzeć na kwestię modernizacji krajów tzw. realnego socjalizmu, to można skonstatować, że doświadczenie tych krajów, jak i krajów Trzeciego Świata, pokazało, że nie było drogi modelowej dla tych krajów. Trzymanie się tezy o „właściwych” okresach przejściowych jest reliktem stalinowskiej koncepcji sekwencji formacji, z której okowów nie mogą się uwolnić tacy badacze, jak M. Zagajewski.

Wniosek: rewolucja w Rosji była uprawniona w koncepcji marksistowskiej ze względu na analizę systemu rozwiniętego kapitalizmu, który ujawnił, że dalszy rozwój sił wytwórczych w tym samym paradygmacie prowadzi do zniszczenia przyrody poprzez zniszczenie różnorodności kulturowej i tożsamościowej otoczenia niekapitalistycznego. Odsuwanie perspektywy kryzysów kapitalizmu poprzez wojny i niszczenie otoczenia zostało zaakceptowane przez socjaldemokrację. Natomiast z punktu widzenia marksistowskiego, które głosi, że proletariusze nie mają ojczyzny (tzn. strony w wewnątrzkapitalistycznym konflikcie) i stanowią jednolitą siłę na poziomie planety, jest to niedopuszczalne. W tym sensie Lenin nie traktował proletariackiej Rosji jako podmiotu samego w sobie, ale jako część podmiotu globalnego proletariatu. Nie ma więc kwestii rewolucji w jednym kraju z założenia. Przyjęcie tego piętna jest równoznaczne z przyjęciem kapitalistycznych reguł gry, a dalszy ruch biurokracji jest już tylko konsekwencją tej pierwszej kapitulacji – o czym doskonale wiedział choćby Trocki. W warunkach zdrady przywódców robotniczych na Zachodzie, sens dyktatury proletariatu jest taki, o jakim była mowa wyżej – jest to gwarant interesu klasowego robotników. Jest to drogowskaz, trzymając się którego można uprawiać do pewnego stopnia elastyczną politykę ekonomiczną, dający szanse na nieuleganie partii robotniczej biurokratycznej degeneracji.

Zorganizowanie społeczeństwa na zasadzie zrzeszenia wytwórców staje się utopijną fikcją, jeśli rozumie się przez to system, w którym w  początkowej fazie nie zostanie wyróżniony sektor produkcyjny – dający niezależność bezpośrednim wytwórcom i takie możliwości, jakie ma burżuazja, bezpośredniego wpływania na politykę, nieważne kto zarządza jej interesem. Tak samo musi być zagwarantowane panowanie ekonomiczne klasy robotniczej w ramach systemu, a wówczas nie grozi przerodzenie się biurokracji w samodzielną siłę polityczną. Świadomość tego celu politycznego i warunku powodzenia projektu socjalistycznego jest istotą funkcjonowania partii robotniczej. Nie ma potrzeby, aby ta partia była partią rządzącą, ale musi ona zachować wpływ na klasę robotniczą i podtrzymywać jej wolę panowania klasowego, co jest jednocześnie w interesie pozostałych warstw pracujących społeczeństwa. Taki jest sens dyktatury proletariatu.
Dla kwestii rewolucji zasadniczą sprawą jest organizacja produkcji, natomiast usługi mogą spokojnie rozwijać się na zasadzie wzajemnych świadczeń, gdzie znaczącą rolę odgrywa interes własny. To sektor produkcji stanowi podstawę politycznej roli dyktatury proletariatu.

Dalej przez pole minowe zmierzamy chwiejnym krokiem Kazika. Pod obstrzałem min nie musimy nawet rozbrajać.

 

Włodek Bratkowski

13 stycznia 2018 r.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Teksty bieżące. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *