ROZŁAM NA GRUNCIE „MUZYCZNYM”

Z cyklu „Jaja jak czerwone berety”

Jeśli jakiś anty Govt Mule – w rodzaju Michała Nowickiego – jeszcze nie załapał, co stoi za tzw. rozłamem w Stowarzyszeniu Marksistów Polskich, to nie jest to dowód na naszą indolencję. Ogólnie rzecz biorąc przedstawiliśmy sprawę w kilku artykułach i tekstach towarzyszących. Najwyraźniej ma on to http://www.dyktatura.info/?p=8621#more-8621 gdzieś.

Do nie zorientowanych nie sposób zaliczyć administratorów grupy „POD CZERWONYM SZTANDAREM MARKSIZMU”. Z początkiem nowego roku usunięto nas i z tej grupy. Nie dziwi nas ten pośpiech. Rodowód ideowy obu środowisk, które od jakiegoś czasu raczej za sobą nie przepadają, ogólnie rzecz biorąc jest poststalinowski. W końcu współtworzyły one redakcję „SOCJALIZMU TERAZ”. Sierotom po PRL niczego poza PRL nie brakuje. W Drugiej Rzeczpospolitej, w „realnym socjalizmie” i dziś pożądana jest pomoc domowa, na pewnym szczeblu kariery należy się nawet samochód służbowy z kierowcą, z którym ostatecznie łączą lata i przebyta droga. Do kierowcy zwracają się więc po imieniu – „panie Józiu” lub „panie Piotrusiu”. Można i bez tego pana – Józefie, Piotrze. Do pomocy domowej – „Grażyno”. Taka zażyłość z ludem. Coś zdradza jednak naturę mieszczańską PRL – „czerwoni dyrektorzy”, sekretarze i ministrowie nie pamiętają imion Józefowej lub Piotrusiowej. To one na gruncie obyczajów i języka łączą PRL-owską biurokrację z szeroko pojętym mieszczaństwem.

Dzieli nas kultura, zwłaszcza polityczna.

O jakiej tu w ogóle kulturze można mówić?

Człowiek kulturalny wspina się po drabinie społecznej, choć zdaje sobie sprawę, że gdzieś nie dorasta, nie sięga szczytów. Ostatecznie jak Paul – kompan Johna Lennona – może dostać nawet od królowej tytuł szlachecki.

W nas jest coś co Was odrzuca. Pewnie chodzi o resentyment. Mniejsza o to czy to się z czymś pokrywa. W przeciwieństwie do Was nie banujemy i nie wykluczamy nikogo. Czy kogoś usunęliśmy z Grupy Samorządności Robotniczej? Piotr (notabene miłośnik jazzu)  o swoim wypadzie z GSR sam zdecydował, kurczowo trzymając się stołka Sekretarza Generalnego SMP. Jego żona – Bernadeta – trwając przy nim, pozostała członkiem Stowarzyszenia i Piotrusiową.

W tej sytuacji czy kogoś zdziwi, gdy z tego Stowarzyszenia wystąpię?

Pewnie nieco inaczej widzimy klasę robotniczą, o jej roli nie wspominając.  Każda interpretacja słynnego przeboju Johna Lennona ma swoich zagorzałych fanów. Kto powiedział, że cover musi być gorszy od oryginału? Nic z tych rzeczy – chylę przed wykonawcami głowę. Skąd zatem dysonans?

Z góry przyjmuję, że przedstawione tu covery „Working class heroes” w ciemno kupi Adrian Zanberg, Piotr Ikonowicz, Jerzy Kochan, Piotr Strębski i Dawid Jakubowski, o Pawle Kotrasie nie wspominając. Z akceptacją przez wszystkich wersji „Working  class heroes” Evila Conducta i „Never get a job” grupy „The last resort” będzie problem.

To co wybija na czoło grupa „Green Day” rozmija się z nimi jak najbardziej i cieszy się w obecnych czasach największym popytem. O czym świadczy ilość odsłon i odbiorców.

Interpretacja Warrena Haynesa łączy nie tylko białych z czarnymi.

Coś nas jednak dzieli.

Pewnie po prostu do siebie nie pasujemy – inaczej pojmujemy walkę klas. Odpowiedzcie sobie na pytanie – komu do robotników produkcyjnych i przemysłowej klasy robotniczej bliżej – skinom z „The last resort” z ich „Never get a job”,  czy jakimś tam zapracowanym skurwysynom z przemysłu rozrywkowego i wielkich korporacji z ich poprawnością polityczną?

Z kim się utożsamiacie?

 

Włodek Bratkowski

6 stycznia 2017 r.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Teksty bieżące. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

19 odpowiedzi na „ROZŁAM NA GRUNCIE „MUZYCZNYM”

  1. Green Day jest dla... pozerów. pisze:

    Green Day to co najwyżej punk dla ale pozerów. PS. w tym tekście roi się od bełkotu.

  2. każdy punk jest dla pozerów pisze:

    jak wyzej

  3. Uszlachetniony... socjalista? pisze:

    Są zespoły ciekawsze, są takie, których nawet zresztą trudno określać tym mianem. Green Day to zwykły pop rock. Dlaczego autor uważa, że te wszystkie przeróbki mają się podobać wymienionym osobom w tym arcie. To już tylko jego „wiedza tajemna”.

  4. GN pisze:

    Uszlachetniony (…) socjalista, a to Ci się podoba? Energetyczne. Może za mało szlachetne.

    https://www.youtube.com/watch?v=Pm2afuGAS1U

  5. Tajemniczy Gabo pisze:

    Najbardziej mnie intryguje to, że są osoby malujące sobie autoportrety przypominające twarze kobiet, jednocześnie też twierdzący, że mają… żony i spędzają przy tym pół swojego „cennego życia” w sieci…

  6. bobek sobek pisze:

    Ja mam gdzies wszystkich wykonawcow tak samo jak oni zapewne mnie.

    A „The last resort” to podobno grupa nalezaca do nurtu zwanego RAC:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Rock_Against_Communism

  7. każdy punk jest dla pozerów pisze:

    bobek w d. byles i g. widziales

  8. bobek sobek pisze:

    „bobek w d. byles i g. widziales”

    Na tym forum nie ma banow. Mysle, ze za dupe i gowno tow. Bratkowski sie nie obrazi. Chyba, ze rodzice zalozyli Ci filtr rodzicielski?

  9. Przedstawiciel białej rasy robotniczej. pisze:

    Biała rasa robotnicza słucha tylko patriotycznego O! Robi sobie prawdziwie patriotyczne tatuaże i przede wszystkim szczyci się swoim umiłowaniem dla Ojczyzny białej rasy, nawet jeśli to Ojczyzna monarchów oraz burżujów… Duma z białej rasy i z flagi pod którą biała rasa robotnicza żyje na danym terytorium stwarza możliwości dla zaangażowanych… rasowo muzyków.

  10. Kolejny przedstawiciel białej rasy robotniczej. pisze:

    Wiadomo, że dla każdego O! i każdego prawdziwego punka jazz to muzyka dla pederastów i przeciwników białej rasy robotniczej. Tym bardziej gdy przedstawiciele dżezu okazują się być przeciwnikami jednej z podgrup białej klasy robotniczej czyli Żydków… zaufanych sojuszników innych przedstawicieli białej klasy robotniczej czyli niemieckiego sztabu generalnego.

  11. GN pisze:

    A teraz dla kontrastu chciałbym Państwu przedstawić ludową muzykę murzyńską Ameryki Północnej.

    https://www.youtube.com/watch?v=e5YJ7-43Tko

    A może, może jazz jest dla nich czymś więcej niż muzyką co?

  12. marxista lennonista pisze:

    No Bratkowski wreszcie trafiles w nisze. Pisales o ruskiej lewicy – nic (ale w sumie jasne kto by sobie zawracal glowe nauka jakiegiś barbarzynskiego niezachodniego języka). Pisales o proletariacie przemyslowym –nic. Pisałeś o rewolucji październikowej – nic.
    Ale napisałeś o muzyce, skrytkowałes punk/postpunk/costamjeszcze – i popatrz ile masz komentów od dawnych subkuturowcow!! Tak trzymać stary

  13. Przedstawiciel białej, cywilizowanej rasy robotniczej. pisze:

    Zapewnić tylko można przedmówcę, iż wszyscy, którzy się tutaj wypowiadają są oczywiście… „dawnymi subkulturowcami”… niektórzy cały czas walczący z „ruskim zagrożeniem”, które naciera na… Naszą Niepodległą.

  14. marxista lennonista pisze:

    przedstawiciel czegostam… wiem że starasz się być dowcipny ale produkujesz taki bełkot ze pewnie sam sie nie rozumiesz

  15. Przedstawiciel białej, cywilizowanej rasy robotniczej. pisze:

    „marsixto, lennonisto”, naprawdę przykro mi z tego powodu. Ja liczę tylko na takich, być może „marxistów lennonistów”, którzy rozumieją, iż „marxistom” „blisko powinno być do partii „Razem” albo powinni wspierać koncepcję, iż Lenin jak na „nihilistycznego Żyda” przystało brał „pieniądze od Niemców”, „spełnił zobowiązania” i pragnął „władzy”, by zbudować „państwa na kształt współczesnych Chin.

  16. GN pisze:

    A propos imprez kulturowo-rozrywkowych. Może któryś z Was chciałby wziąć udział w naukowej konferencji „Nowej Krytyki”?

    „Warunkiem uczestnictwa i przyjęcia zgłoszenia na konferencję jest dokonanie wpłaty na KONTO konferencji w wysokości:

    350 złotych dla doktorantów i studentów i
    400 złotych dla pracowników naukowych.”

    Uczestnictwo w naukowym gronie gwarantowane. Jak każdy wie „peerelowskie” oraz „popeerelowskie” uczelnie wykształciły i nadal kształcą solidne, marksistowskie grono naukowe. Czasopismo „NK” jest punktowane (6 pkt.)- dobra okazja na dorobienie sobie kilku cyferek („Niech żyje marksizm!”)

    Istnieje(niestety) także możliwość uczestnictwa w konferencji dla osób nie posiadających tytułu naukowego (w charakterze słuchacza). W tym nieszczęsnym przypadku wpłata wynosi 400 złotych.

    Kierownictwo konferencji zaleca, aby osoby spoza grona naukowego nie zabierały głosu (zresztą co ktoś bez tytułu naukowego może mieć do powiedzenia?). Kultura (i cenzus majątkowy) musi być.

    Z innych ofert (tym razem rozrywkowo muzycznych) – Sylwester 2018/19 w Pałacu Kultury i Nauki. „Na stołach i bufetach zagoszczą m.in dania kuchni staropolskiej w nowoczesnym wydaniu, pyszne ciasta, zakąski i zupy. Profesjonalni Barmani i Kelnerzy zadbają o Państwa, a 5 osobowy Zespół Muzyków we współpracy z DJ’em (wielokrotny prowadzący konkursów federacji IDO, PFT) zapewnią prawdziwą ucztę dla uszu do białego rana. Będą Państwo mieli przyjemność posłuchać pięciu instrumentów pianina, gitarę elektryczną, mandolina, kontrabas i perkusję. Swoją obecnością zaszczyci nas również Pani Lidia Kopania reprezentantka Polski na Eurowizje.” Full wypas.

    Wstęp na bal – 399 zł.

    Zatem do wyboru do koloru – Naukowa prestiżowa konferencja marksistowska, czy bal sylwestrowy. Zainteresowanych proszę o kontakt.

    PS. Pawle Kotrasie (i może Dawidzie Jakubowski) – powyższe to ironia.

  17. Czyj to mroczny cieć... pisze:

    Chciałoby się rzec… jest jeszcze zabawniej.

    Jest jeszcze „zabawniej” Gabrielu Nazarowiczu…
    Być może ten zapowiadany bal sylwestrowy po prostu ma być zwieńczeniem tego, iż w Naszej Niepodległej Marks, ten prawdziwy czyli biało-czerwony i wspomniane niże tradycje mają się coraz lepiej.
    Nie przypadkiem opozycja gotowa znów podjąć wysiłek zarządzania kapitalizmem nad Wisłą jak i rząd wzajemnie sobie wytykają „marksizm” oraz „komunizm”…
    Rządy po prostu wręcz sprawują „marksiści”, sądzę, że „trockistowskiego” chowu, bardziej „dogmatyczni” i „nieprzejednani”, natomiast opozycja „bardziej pragmatyczna”, ale „marksistowska” pretenduje do tego, by ich zmienić… Liczy się też wspólny wróg… Czyli czający się Putin ze swoją koncepcją „budowy komunizmu”…
    Inteligencja tylko w pewnym sensie wyraża to, co dzieje się na szczeblu „wielkiej, komunistycznej polityki”

    Na szczęście, w pogotowiu znajduje się też „bliska marksizmowi”… partia „Razem”. Wszakże jako „mniej dogmatyczna” uruchomi procesy, które „przywrócą Polsce demokracje”…

    UWAGA! ZAPRASZAMY DO UCZESTNICTWA:

    1918-2018 sto lat niepodległości Polski… a w niej sto lat lewicowej tradycji socjalistycznej i komunistycznej.
    Marks na biało-czerwono!
    Sto lat lewicy w niepodległej Ojczyźnie!”

    W związku z okrągłą rocznicą postanowiliśmy przeprowadzić plebiscyt na najważniejsze 10 książek lewicowej, marksistowskiej, socjalistycznej i komunistycznej lewicy.

  18. marxista lennonista pisze:

    tak oczywiście … biała rasa robotnicza słucha dżezu … Żydki to jedna z podgrup białej klasy robotniczej … zaufani sojusznicy niemieckiego sztabu generalnego … robią sobie prawdziwie patriotyczne tatuaże … bo to pederaści … Marks na biało-czerwono … Nasza Niepodległa … Putin buduje komunizm … Putin … Putin … wy się do niego uśmiechajcie a ja dzwonię po pogotowie

  19. „W związku z okrągłą rocznicą postanowiliśmy przeprowadzić plebiscyt na najważniejsze 10 książek lewicowej, marksistowskiej, socjalistycznej i komunistycznej lewicy”.

    https://msuweb.montclair.edu/~furrg/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *