GDZIEŚ W EUROAZJI

Z cyklu „Jaja jak czerwone berety”

W Pawłodarie miejscowy oligarcha podniósł z własnej woli płace robotników o 20 proc. http://forum-msk.org/material/news/13717783.html.  Pewnie nie zwróciłbym na ten znamienny fakt uwagi, gdyby nie wspominał mi o tej miejscowości ojciec, który w tę azjatycką część Związku Radzieckiego był zesłany jako wraże dziecko wraz z matką i siostrą. Tak w 1937 r. potraktowano rodzinę znanego polskiego komunisty, który miał czelność targnąć się skutecznie na własne życie 4 września 1933 r., wyskakując z okna podczas przesłuchania. Kraty w oknie piątego piętra gmachu OGPU na Łubiance zamontowano mając jego wyczyn na uwadze. W 1938 (do 1946) oddzielił ich od matki bezkres Związku Radzieckiego i w gruncie rzeczy drobiazg – niechęć do składania zeznań obciążających współtowarzyszy walki. By hasłom propagandowym stało się zadość „Родина – мать, Сталин – отец” ojcem ich został ów Towarzysz, a matką już wspomniana.

Co miał z tym wspólnego Stalin i idealizowany przez neostalinowców system? Wystarczyło pójść z moskiewskimi organami śledczymi na współpracę. A tak trzeba było na placu, na którym 2o grudnia 1958 r. odsłonięto pomnik Feliksa Dzierżyńskiego szybciutko posprzątać, a w oknach znanego gmachu, w którym mieściły się kolejno siedziby ОГПУНКВДНКГБМГБКГБ СССР zainstalować kraty. Za niedopuszczalne przeoczenie pewnie ktoś odpowiedział głową. Takie to były czasy.

Wspomniany „pawłodarski” oligarcha, Aleksander A. Maszkiewicz, raczej nie odpowie za uruchomienie spirali żądań robotniczych na obszarze poradzieckim, choćby ze względu na swojski oligarchom kosmopolityzm, który w interesie kapitału i jego antagonisty – proletariatu – znosi wydawało się już utrwalone granice. Mieszkaniec Izraela, obywatel Kanady, urodzony w Kirgijskiej Republice Socjalistycznej, właściciel m.in. grupy zakładów w Kazachstanie «Евразийской промышленной группы», w której wprowadzono wspomnianą podwyżkę płac. W promowanej przez propagandę rosyjską Euroazji w przeddzień fali robotniczych protestów, która niechybnie ją ogarnie to wydarzenie nie lada.

Co może zatrzymać rozkręcającą się spiralę robotniczych protestów w 100 rocznicę Rewolucji Październikowej? Jeśli nie naga przemoc, to rosyjska propaganda. Oto głos bynajmniej nieodosobniony, okołokremlowski  https://vz.ru/politics/2017/9/15/887130.print.html, który popularyzuje syntezę i pojednanie „czerwonych” i „białych”. Nie chodzi tu bynajmniej o Polskę, lecz o zwolenników bolszewików i caratu w imię WIELKIEJ ROSJI i szerzej – EUROAZJI. Aż dech zapiera. Niemniej, kto by przypuszczał – gdzieś w Euroazji szykuje nam się piąty rozbiór Polski. Oto dowód:

Wdech – wydech.

Pomnik Feliksa Dzierżyńskiego w październiku 1991 r. usunięto. Pożar kolejnej Światowej Rewolucji nas nie ogarnie. Gdy wszystko płonąć będzie dokoła trzymać się będziemy kurczowo za kraty.

Wdech – wydech.

Włodek Bratkowski

18 września 2017 r.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Jaja jak czerwone berety. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *