100 LAT PO…

Z cyklu „Jaja jak czerwone berety”

Ustalmy fakty. Komu 100 lat po Rewolucji Październikowej potrzebna jest wielkoprzemysłowa klasa robotnicza? Jej niedobitki niektórzy zapisali już w prekariat, inni konserwują w 99% roztworze klasy pracowników najemnych, w którym zwilżają usta lub wycierają gębę.

Co innego młodzież, feministki czy LGBT – na to jest na lewicy wzięcie. Nieobecni politycznie i przez nikogo nie chciani robotnicy – nie to co klasa średnia – mogą trafić na świecznik nowej historii i nowych projektów lewicy już tylko jako Anonimowi Alkoholicy.

Wybór – dać im wymierać czy leczyć się – dokonano za nich. W obu przypadkach – perspektywy okazały się marne. Przynajmniej dla znanych mi pracowników FSO, a przecież to nie wyjątek. Rozpierzchła się wielkoprzemysłowa brać, jak ptactwo spłoszone – każdy w swoją stronę.

Wielką falę strajków robotniczych z lat 1992-1993 zmanipulowano i przekwalifikowano wraz z górniczą bracią na sukces Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Z tego został tylko na zagrychę kiszony ogórek – w dodatku w wydaniu damulki.

Stąd wniosek, który podsunął nam Leszek Miller – wielkoprzemysłowa klasa robotnicza to… blondynka, której atrakcyjność jest mocno przereklamowana.

A my wciąż o niej – 100 lat po Październiku.

Wyjątek z poufnej korespondencji

Z konkretów dziś ustalonych, mamy Wam do zakomunikowania to, że:

1) na abstrakty referatów czekamy do 10 września (1 deklaracja referatu została wycofana już wcześniej, a dotyczyła udziału Polaków w Rewolucji). Planujemy kilka referatów, mających na celu wprowadzenie do dyskusji, które będą – w zamierzeniu – opublikowane (w całości bądź ich abstrakty) najpóźniej w październiku, aby zainteresowani mogli się przygotować do dyskusji. Samą imprezę „100 lat po Rewolucji Październikowej” chcemy zorganizować w formie panelu/paneli dyskusyjnego/dyskusyjnych;

2) zadeklarowane na chwilę obecną tematy wystąpień będą dotyczyły: a) polska lewica na tle sytuacji w międzynarodowym ruchu robotniczym – stan aktualny; b) „najsłabszego ogniwa” systemu, jakim ponownie jest Rosja; c) wpływu braku adekwatnej teorii na słabość praktyki w ruchu robotniczym;

3) próbujemy dogadać lokal rezerwowy na 20 osób, w razie gdyby nie udało się zarezerwować nieco większej sali – oba w Śródmieściu. Na tyle, mniej więcej, osób liczymy. Mamy jedną odmowę dotyczącą większej sali.
Pozdrawiam,
Ewa

Komu, kurwa, jesteśmy potrzebni? – powtórzę po stokroć – na smutno i na wesoło.

Płeć zmienię na tę okazję.

9 września, w moje urodziny, grupa БЫДЛОЦИКЛ rusza z nowym programem w trasę koncertową po Rosji – zaczynając od Petersbuga. 16 września wystąpi w Moskwie. W rocznicę rewolucji być może zahaczy o Warszawę lub Marki…

CZUJCIE SIĘ ZAPROSZENI.

Włodek Bratkowski

9 sierpnia 2017 r.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Jaja jak czerwone berety. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „100 LAT PO…

  1. "Wolny Słuchacz" pisze:

    Czy tzw. wolni słuchacze będą również mile widziani, czy brak wkładu twórczego równa się wstępowi wzbronionemu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *