ŚCIEMA CZY ŚCIANA?

Z cyklu „Jaja jak czerwone berety”

Nie da się ukryć napotkaliśmy coś na swojej drodze. To coś wyrasta przed nami jak żywa ściana. Warczy, szczerzy kły – gotowa rzucić się na nas, jak pies ogrodnika. Coś poprzez swoją postawę wyraża. Rozpoznajemy w tym tłumie znane i nieznane nam twarze – grymasy zdumienia i nienawiści, niezrozumienia i pogardy.

Dlaczego STOWARZYSZENIE MARKSISTÓW

Dość powszechnie twierdzi się, że dziś marksizm (a raczej pewne wyobrażenie o nim) wszedł do kanonu nauk społecznych. Trudno powiedzieć, żeby nauka…
dyktatura.info
Lajkują: Adam Antecki, Joanna Mulawa, Mariusz Zgaiński i Stanisław Płaska. Jarosław Chajdas rozdziawia gębę.
Wychodzą zagubieni na polu walki harcownicy:
Stefan Żuchowski
Stefan Żuchowski To jakaś antylewicowa propaganda !
Mateusz Mietlicki
Mateusz Mietlicki Bardzo dziwny tekst… Czy mam rozumieć, że polscy lewicowcy to generalnie „nieudacznicy”, którzy nie potrafią odnieść sukcesu w „wolnej” Polsce? 🙂
Paweł Kotras
Paweł Kotras Przyznaję, że gdy go przeczytałem pierwszy raz odniosłem takie wrażenie, że to może być jakaś „ironia”… Ale już po drugim razie zmieniłem zdanie… Dość ciekawa jest też ta refleksja autorów: „W obszarze dotyczącym refleksji naukowej nie są w stanie powiedzieć niczego wartościowego, czego nie można by zanalizować i przedstawić w obiektywnym, wolnym od wartościowania języku nauki burżuazyjnej.” „jeżyk nauki burżuazyjnej” jest ich zdaniem „wolny od wartościowania”… nigdy tak nie było w historii i również teraz świat nauki nie jest wolny od wartościowania… Sama nauka to wartościowanie pewnych metodologii, narzędzi czy całych procesów badawczych kosztem innych procesów, narzędzi oraz metodologii… Faworyzowanie też danych przedmiotów nauczanych na studiach odbywa się jak najbardziej w wyniku ich wartościowania…
Paweł Kotras

Paweł Kotras „U Marksa i komunistów zakładano w sposób nieuprawniony, że w systemie burżuazyjnym suwerenna podmiotowość jednostki nadal pozostawała fikcją – z tą różnicą, że obecnie jednostka często miała szansę odniesienia sukcesu właśnie wbrew klęsce swojej wspólnoty. Ba, klęska wspólnoty często była sprzyjającym gruntem dla jednostkowego sukcesu, np. okresy złej koniunktury czy wojna.” Ta myśl w zasadzie jest nieuprawniona, gdyż to, że w kapitalizmie wszyscy żyją „formalnie równi wobec prawa” w żadnym bądź razie nie oznacza, że ludzie mają „suwerenną podmiotowość”… Tę myśl już zakwestionował właśnie Marks, iż w najlepszym razie mamy do czynienia z „fikcją podmiotowości” gdyż co może zwykły robotnik z Indonezji czy Ukrainy a co może na przykład Ivanka Trump… Różnica skali między tym, co mogą pewne jednostki ze względu na zasobność portfela, polityczną świadomość, samoorganizacje, realizacje politycznych interesów z pomocą danej jurysdykcji, przepisów itd, itp a tym, co mogą inne jest aż nadto widoczna… Nie da się też z tego względu mówić o pełnej „suwerenności podmiotowej jednostek” gdyż to kapitał, tzw. rynek, wymiana handlowa itd itp wpływają na to, co ludzie robią… Robi to za nich tzw. niewidzialna ręka rynku, znajdująca się w jak najbardziej widzialnych rękach kapitalistów…

Urywają się lajki i tłum gawiedzi wpada w histerię. Ściema to czy ściana? Na ten moment powiedzmy, że niezrozumienie. Ale to przecież nie KONIEC HISTORII. Raczej krok – w socjalizm czy w barbarzyństwo? Każdy nasz kolejny krok otwiera NOWĄ PERSPEKTYWĘ. Ale żywy mur stoi jak czarny obelisk – wygraża i pomrukuje.

Nasze nocne mary.

Kolejny krok naprzód – zwarty tłum rozstępuje się… Doprawdy?

Ewa Balcerek do Jacek Rosołowski

15 czerwca o 20:16 ·

 Jak z INICJATYWY PRACOWNICZEJ wyłoniły się ZWIĄZKI PARTNERSKIE
i niezaspokojonych ambicji byłych działaczy PPP, służyłby sam fakt, że postrzegający siłę sprzeciwu wobec wyzysku we wspólnej akcji aktywiści nie potrafią się dogadać nawet we własnym gronie. Jakie jest wytłumaczenie dla…
dyktatura.info

Jacek Rosołowski Ewa Balcerek jako ,że jesteście totalnie odcięci od konkretnej działalności od wielu lat to możecie sobie tylko gdybać i wypisywać dyrdymały, WZZ Walka nie jest żadnym rozłamem w Inicjatywie Pracowniczej bo większość stanowią ludzie , którzy nie mają z nią nic wspólnego bo działali w WZZ Sierpień 80 czy OPZZ lub są nowi w działalności związkowej.

To nie żarty. Kolejni delikwenci spuszczają nasze teksty na swoich fejs profilach, jak wodę w klozecie – wśród nich takie tuzy radykalnej lewicy, jak Piotr Ciszewski i Andrzej Smosarski. I oczywiście, nie odstępujący na ani na krok Paweł Kotras, przedtem znany nam jako Kotarski – wyjątkowo niekonstruktywny bliźniak internetowego rewolucjonisty i komunisty – „Bartka”. Nocą na „Dyktaturze Proletariatu” powiesił się Roger – miał zwidy:

  • Roger pisze:

    Myślę, że autorzy nie rozumieją, że partię tworzy się ostatnią. Najpierw muszą być stowarzyszenia i związki.

  • Roger pisze:

    Wydaje mi się, że deklaracje ideowe obu związków nie ‚inaczej rozkładają akcenty’ a właśnie polaryzują stanowisko związkowe na klasowe i klasyczne trade union’owe.

  • W.B. pisze:

    SKORO CHCECIE DYSKUSJI – PROSZĘ BARDZO

    Zacznę od uwzględnienia głosu waszego związkowego kolegi Jacka Rosołowskiego: „Ewa Balcerek, jako, że jesteście totalnie odcięci od konkretnej działalności od wielu lat to możecie sobie tylko gdybać i wypisywać dyrdymały, WZZ Walka nie jest żadnym rozłamem w Inicjatywie Pracowniczej, bo większość stanowią ludzie, którzy nie mają z nią nic wspólnego bo działali w WZZ Sierpień 80 czy OPZZ lub są nowi w działalności związkowej.”

    Teraz, Rogerze, będzie ci pewnie raźniej, choć niekoniecznie. Jacek pewnie nie wyjdzie ze swej facebookowej nory. Na swoim profilu to on rozdaje karty – usuwa co chce i banuje kogo chce. U nas nie ma cenzury.

    Ostatnio dzielnie usuwał wszystkie nasze artykuły i felietony – nawet wycofywał lajki, którymi nas obdarzył. Cofnął „akredytację” na tajnej grupie dyskusyjnej WZZ „Walka”, którą sam nieopatrznie wystawił – jak się pewnie domyślasz – BEZ WYJAŚNIEŃ.

    Każdy ma prawo zmienić zdanie. Twoje, Rogerze, krótkie „nie” dla naszych komentarzy na twoim profilu nie podważamy. Forma ODCINANIA nas od związkowego zaduchu-powietrza może być, jak widać, zróżnicowana. Na jedno jednak wychodzi. Jacek twierdzi, że to nam szkodzi. To czemu się rzuca, jak ryba w sieci? Dostał w splot słoneczny – brakuje powietrza? Nie myśl, że to rewanż. Wasza „partnerska” konkurencja nas polubiła właśnie. Bez wzajemności. Nie oczekujemy tego ani od nich, ani od Was.

  • W.B. pisze:

    Zgodnie z twoją wykładnią „partię tworzy się ostatnią. Najpierw muszą być stowarzyszenia i związki”. Czy Piotr Ikonowicz akceptuje ją? Z tego co wiem RSS jest już czwartą jego partią. Do niego pretensje.

    W gruncie rzeczy możemy się zgodzić na kompromisowe sformułowanie, wybijając zamiast preferowanych przez Ciebie form instytucjonalnych (stowarzyszenia, związki zawodowe) RUCHY SPOŁECZNE. Problem w tym czym dla ruchu robotniczego jest „rewolucyjna partia robotnicza” i co się dzieje, gdy jej nie ma. Nowe ruchy społeczne to nie nasza troska i nie zmartwienie.  

    Na nasze komentarze nie odpowiada. Czas leci i nagle z mroku znów wyłania się ŚCIANA:

    Filip Ilkowski
    16 czerwca o 20:27
    Ewo, proszę powściągnij się nieco w publikacjach na moim wallu.

Z nogą na hamulcu włączamy turbodoładowanie!

Przed nami nowa rrradykalna lewica i „radykalna demokracja” bez komunistycznej perspektywy, obnosząca się swą niemocą. Tym brakiem różni się ona od lewicy rewolucyjnej i rewolucyjnego ruchu robotniczego zarazem.

Kto z obsługi ciężkiego sprzętu budowlanego gotów jest dziś przesiąść się na drogowy walec? Pozostali niech legną pod niego mężnie. Taki los przypadł dziś nowej radykalnej lewicy.

Goodbye – o innych nie wspomnę.

Włodek Bratkowski
17 czerwca 2017 r.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Teksty bieżące. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „ŚCIEMA CZY ŚCIANA?

  1. B.B. pisze:

    DO ZDEZORIENTOWANYCH

    Kiedy tylko pojawił się na facebooku zdezorientowany wpis Mietlickiego, pozujący na intelektualistę Paweł Kotras skorzystał z okazji i rzucił się na nas niczym hiena na rannego lwa. Chociaż przedtem nie dostrzegał żadnego punktu zaczepienia: „Przyznaję, że gdy go [artykuł] przeczytałem pierwszy raz odniosłem takie wrażenie, że to może być jakaś „ironia”…”
    Wrażenie, zauważmy, nie wymagające specjalnej spostrzegawczości, żeby na zakończenie rekapitulacji burżuazyjnej rekonstrukcji teorii marksizmu zauważyć podsumowujące zdanie:

    „Biorąc pod uwagę fakt, że wielu spośród marksistów współczesnych obstaje przy tym, że analiza klasowa Marksa dotyczyła zasadniczo całości świata pracy najemnej, a nie jego części, specyficznej dla kapitalizmu, a tym samym dla jego zasadniczego, antagonizmu społecznego – przemysłowej klasy robotniczej, faktycznie jest bezbronna wobec powyższych zarzutów ze strony krytyki burżuazyjnej.”

    Odruchowy i emocjonalny sprzeciw wobec zarzutu o „bezbronności” lewicy jest czym innym niż cyniczne narzucanie interpretacji, jakoby rekapitulacja krytyki burżuazyjnej była naszym „wyznaniem wiary”. I to przez człowieka, który zna nas na tyle, iż naturalnie słusznie odczytał nasze, podane w przekornym tonie, intencje. Jak to zakwalifikować w języku niewolnym od wartościowania?

    Ponieważ krytyka burżuazyjna nas nie do końca grzeje czy ziębi, zaś kondycja lewicy ma dla nas znaczenie zasadnicze, nasz artykuł jest przede wszystkim krytyką tej lewicy.

    Podaliśmy tu takie treści burżuazyjnej krytyki, które są… ochoczo przyjmowane przez mainstreamową lewicę typu SLD czy Razem, jak ognia bojących się posądzenia o jakiekolwiek związki z „totalitarnym” marksizmem.

    Punkt widzenia odróżniający marksizm od lewicowego infantylizmu, wyłożyliśmy przez kontrast, w tym samym artykule.

    Nie mamy najmniejszego zamiaru uginać się przed zarzutami o to, że biczujemy lewicę radykalną za infantylizm i partyjniactwo. Pokazaliśmy te wady w naszym kolejnym artykule, dotyczącym nowopowstałych związków zawodowych. Przypominamy, przy okazji, że przed I wojną i rewolucją Lenin był okrzyczany przez niemalże całość „lewicowej rodzinki” jako krytykant i wyjątkowy szkodnik dla sprawy jakże wspaniale rozwijającego się i perspektywicznego ruchu socjaldemokratycznego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *