COMING OUT

Z cyklu „Jaja jak czerwone berety”

„Najbardziej w żenadę wprowadzają mnie wszyscy Ci anarchiści, trockiści, lewicowcy i socjaldemokraci, którzy cieszą się z zatrzymania przez ABW szefa Partii Zmiana – Mateusza Piskorskiego. Przede wszystkim wartym podkreślenia jest w tym miejscu fakt, że wszyscy nasi lewicowi oponenci, nigdy nie uświadczą podobnych represji ze strony burżuazyjnego państwa z prostej przyczyny – są jego beneficjentem i bez niego nie byłoby dla nich miejsca w socjalizmie. Płytkich i prymitywnych oskarżeń o ‚nazbolstwo’, czy ‚faszyzm’, nawet nie ma sensu podejmować.
Pamiętajcie anarchiści i trockiści – zawsze byliście i będziecie zera w zestawieniu ze światowym ruchem rewolucyjnym” – wykrzyczał na swym profilu na fejsie Mateusz Cichocki – mocno zirytowany zwolennik „partii ZORRO”.
I skrył się na liście dyskusyjnej przed wzrokiem domniemanych prześladowców Mateusza Piskorskiego po lewej stronie politycznej. Dla wiadomych służb do bólu pozostał otwartym.

Podążymy zatem zostawionym przez niego tropem w przeciwnym kierunku. Wróćmy do cytowanego przez nas blogu „NazBol Polska” (http://nazbolpolska.blogspot.com/2010/07/jarosaw-tomasiewicz-front.html). Znajdziemy tu „OGŁOSZENIE” następującej treści:
„Blog NazBol Polska nie będzie już aktualizowany, zachowany zostanie w obecnym kształcie jako archiwum tekstów. Wszystkich czytelników i autorów przekraczających w swej walce konwencjonalne granice pomiędzy ‚prawicą’ a ‚lewicą’, zapraszamy na Xportal.pl.”

Dalej wstecz poprowadzi nas niedawno usunięty z kierownictwa „Zmiany” redaktor naczelny „X-PORTAL-u” Bartosz Bekier, który w burzliwej atmosferze pożegnał się ze stanowiskiem w „partii Zorro”. Na profilu – a jakże – Mateusza Cichockiego – wpisy również usunięto – żeby nikt nie dojrzał tych przypływów i odpływów przepływowego i wpływowego na lewicy środowiska.

To co pozostało w „Partii Zorro” prezentuje się nie najgorzej:

I niech już tak będzie. Źle wam przecież nie życzy:

Do koloru i do wyboru!

Antonio das Mortes

22 maja 2016 r.

Opublikowano Jaja jak czerwone berety, Teksty bieżące | Skomentuj

GDY ŁĄCZĄ SIĘ ŻYWIOŁY

Z cyklu „Jaja jak czerwone berety”

Nie powiem, żebym się jakoś strasznie podniecił wczorajszą akcją ABW skierowaną przeciwko ZŁEJ „ZMIANIE”.
Przyjmijmy, że „DOBRA ZMIANA” nie zniosła prorosyjskiej konkurencji, niezgodnej z „polską racją stanu”. Można spierać się o racji stanu tej interpretacje. Ale mi to wisi – że tak powiem – zwyczajnie. Stoi komu innemu – powiedzmy Mateuszowi Piskorskiemu i jego przybocznym. Choćby Konradowi Rękasowi – wiceprzewodniczącemu partii „Zmiana” – odpowiedzialnemu w Europejskim Centrum Analiz Geopolitycznych za politykę wschodnią, na równi z zatrzymanym przez ABW przewodniczącym i wspierającymi centrum konserwatystami.

Nikt już nie powie: „najpierw przyszli po komunistów…”. Już byli… i nie raz jeszcze – przy tym rozproszeniu organizacyjnym – tu i ówdzie wpadną. To ich praca – obserwacja i dezorganizacja. Wszystkie chwyty dozwolone – nawet te poniżej pasa.
Mateusz Piskorski to nie Szpieg Szoguna i nie bałałajka.

Chyba że Putina?

Ma to, co chciał – zgodnie z zasadą – każdemu według pracy i według zasług. Wiedział co robi i w co się bawi. Wiedział nawet z kim się bawi. Co nam do tego, co zrobi kot z tak bezczelną myszką.

Czytaj dalej

Opublikowano Jaja jak czerwone berety | 2 komentarzy

MICHAŁ NOWICKI: „SOCJALFASZYZM FABRIQUE EN FRANCE”

ps493Jakiś czas temu puściłem tekst do dyskusji nad aktualnością pojęcia socjalfaszyzm. Punktem wyjścia była dla mnie polityka francuskiej Partii Socjalistycznej. Rzeczowej dyskusji się nie doczekałem, a tekst przeczytali jedynie nieliczni czytelnicy mojego rzadko aktualizowanego bloga. Redaktor Kochan ogłosił wtedy wprost, że tekstów z cytatami ze Stalina publikować nie będzie. Trudno mi w tej chwili ocenić, czy bardziej raził go sam towarzysz Stalin, czy też zadziwiające podobieństwo semantyczne, między krytykowaną przeze mnie partią Hollande, Vallsa i reszty skurwysynów, a partią, którą niedawno powołano. Od dwóch miesięcy toczą się ostre walki klasowe we Francji, które są reakcją na neoliberalną i faszyzującą politykę rządzącej socjaldemokracji. I właśnie w tym czasie, gdy lokale francuskiej PS są demolowane w całej Francji, to redaktor Kochan bez wstydu wznosi ubabrany tym szambem sztandar partii socjalistycznej. Pogratulować wyczucia czasu.

Czytaj dalej

Opublikowano Poczta ze świata, Teksty nadesłane | 5 komentarzy

NIE WEZMĄ NAS NA LITOŚĆ

Odrzucając epitety, z wpisów Jędrzejewskiego pozostaje stwierdzenie, że: 1) „realny socjalizm” był alternatywą dla kapitalizmu; 2) upadek „realnego socjalizmu” był spowodowany brakiem jego obrony przez robotników.

Można by pokusić się o sprostowanie, że alternatywą dla kapitalizmu było państwo robotnicze, powstałe w wyniku Rewolucji Październikowej, a które słabło w wyniku splotu różnych okoliczności wewnętrznych i zewnętrznych, tracąc z konieczności cechy faktycznej alternatywy dla kapitalizmu. Dowód na to został boleśnie przeprowadzony w realu. Brak obrony przez robotników w Polsce ma korzenie złożone i wielowątkowe, przy czym zasadniczą rolę odgrywa w tej sztuce biurokracja. Pisaliśmy o tym wielokrotnie.

Czytaj dalej

Opublikowano Teksty bieżące | 2 komentarzy

GDZIEŚ MIĘDZY PO A PIS…

Co tam marksizm! Znany teoretyk lewicowy, RR, wiedzie nas prostą, acz bez żadnego automatyzmu, drogą do socjalizmu – bez zbędnych problemów piętrzonych po drodze przez różnych wichrzycieli typu EB czy BB. A sprawa jest prosta jak drut i polega na rozróżnienia dwóch, dopełniających się, rodzajów realnego, tj. niedoktrynerskiego, antykapitalizmu: 1) czynnego realnego antykapitalizmu i 2) biernego realnego antykapitalizmu.

Nadstawmy więc ucha.

Czytaj dalej

Opublikowano Polemiki i dyskusje | 5 komentarzy

PO 1 MAJA

Z cyklu „Jaja jak czerwone berety”

Nawet nie zauważyłem – a już pozamiatano po 1 MAJA. Obyło się bez mojej relacji. Co ona zresztą miała by wnieść nowego do robotniczej sprawy?
O pierwszomajowych przemarszach informowała telewizja. TVN odnotowała nawet „1000 osobowy” pochód Ruchu Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza porównywalny z „3,5 tysięcznym” OPZZ i SLD.

Rzeczywistość skrzeczy. Oto relacje bliższych mu przekaziorów:
kombajnu propagandowego „Władza Rad”: http://www.1917.net.pl/node/21503, lewica.pl: http://lewica.pl/?id=31264&tytul=Warszawa:-Demonstracja-pierwszomajowa-lewicy i Michała Nowickiego: http://walka-robotnicza.blogspot.fr/2016/05/pierwszy-zwycieski-strajk-w-rodzinie.html#more

Mogę się chyba powstrzymać się od komentarza – ten Michała za wszystkie wystarczy.

Czytaj dalej

Opublikowano Jaja jak czerwone berety | Skomentuj

KOMBATANCKIE ŚWIADECTWA MORALNOŚCI

Całe szczęście, że Spartakusowcy mają komu być wdzięcznymi za bohaterską obronę PRL i dziś mogą wyrażać tę wdzięczność pełnym poparciem dla ich „słusznych” i „klasowych” postulatów. Mniejszości etniczne i seksualne, w przeciwieństwie do „roboli”, walczyły wszakże niczym lew o komunizm!

A tak mówiąc serio: warto zastanowić się dlaczego te właśnie grupy społeczne cieszą się taką wyróżnioną pozycją u posttrockistów. Zapewne powody są u wszystkich jednakie – poszukiwanie bazy zastępczej w warunkach odizolowania od naturalnej bazy robotniczej. Sytuacja wymuszona staje się po jakimś czasie (a trwało to dłuższą chwilę na Zachodzie) sytuacją zaakceptowaną i przyjętą jako naturalna. Zwłaszcza jeśli wraz z rozmyciem ideologii ruchu robotniczego ton zaczynają nadawać napływowi działacze stający się z czasem jego liderami.

Jednym słowem, niechęć lewicy do klasy robotniczej nie jest wynikiem upadku tzw. realnego socjalizmu, jak to pragną przedstawić samozwańczy i śmieszni Katoni polskiej lewicy, ale postawą poprzedzającą ów upadek. Tak więc kozioł ofiarny został wybrany już wcześniej jako mętne usprawiedliwienie własnego (owej lewicy) sprzeniewierzenia się marksizmowi i jego teorii.

Czytaj dalej

Opublikowano Grupa Samorządności Robotniczej, Polemiki i dyskusje | 3 komentarzy