APEL KOMITETU OBCHODÓW 100. ROCZNICY REWOLUCJI PAŹDZIERNIKOWEJ

Jeszcze w 100 lat od swojego wybuchu, Rewolucja Październikowa stanowi punkt odniesienia dla samookreślenia się różnych tendencji na lewicy. Dla jednych jest ona początkiem nowej epoki, wydarzeniem, które otworzyło drogę dla władzy proletariatu, rozpoczynając pierwszą po Komunie Paryskiej próbę budowy socjalizmu. Dla innych jest to początek autorytarnej drogi, która w przyszłości doprowadziła do zbrodni stalinizmu i skompromitowała ideę socjalistyczną.

Czytaj dalej

Opublikowano Teksty bieżące | 15 komentarzy

Przyczyny kryzysu teoretycznego i programowego lewicy radykalnej w 100 lat po Październiku – według „Amiszy Lewicy”

ZARYS

W 100 lat po wybuchu pierwszej udanej rewolucji proletariackiej i w niespełna 30 lat po upadku systemu, który powstał w jej wyniku, lewica na całym świecie wydaje się zagubiona i niepewna własnej tożsamości. W epokę otwartą przez tę rewolucję lewica już weszła jako formacja polityczna podzielona głębokimi różnicami poglądów na istotę przemian, o które powinna walczyć. Przez pewien czas po zwycięstwie Rewolucji Październikowej wydawało się, że spory zostały rozstrzygnięte na korzyść jednej z tendencji – tej rewolucyjnej, proletariackiej i komunistycznej, przeciwko tendencji reformistycznej, ugodowej wobec systemu burżuazyjnego i dającej przyzwolenie na ograniczone klasowo rozumienie demokracji. Różnica między dwiema tendencjami nie rzuca się w oczy w sposób natychmiastowy i jaskrawy. Wiadomo bowiem, że rewolucyjny ruch robotniczy łączy w sobie dwie taktyki walki – o cele bieżące, mające za zadanie poprawić warunki bytu klas ludowych tu i teraz, przed obaleniem kapitalizmu, oraz o cel dalekosiężny, czyli zmianę systemu społeczno-politycznego, tak aby wywalczony poziom życia klas ludowych nie ulegał degradacji w rytm cyklicznych zmian koniunktury na rynku kapitalistycznym.

Podział w łonie socjaldemokracji, poprzedzający wybuch I wojny światowej, już wówczas określał tę rozbieżność opinii. To w imię tej właśnie rozbieżności socjaldemokracja niemiecka w swej zorganizowanej większości nie poparła rewolucji socjalistycznej w Rosji. Z perspektywy czasu wybór był dość przewidywalny, skoro możliwość zapewnienia względnego standardu życia niższym klasom społecznym była tu i teraz uzależniona od pozycji kraju na rynku światowym. Wojna światowa była logicznym w kapitalizmie posunięciem mającym na celu zapewnienie swojemu krajowi przewagi w konkurencji kapitalistycznej, co przekładało się na możliwość wzrostu poziomu życia społeczeństwa. Innej drogi rozwiązania problemu w społeczeństwie burżuazyjnym nie ma. Próba rozwiązania go na poziomie międzynarodowym wymaga poszerzenia pola ekspansji (co miało miejsce w przypadku kolonizacji obszarów otoczenia niekapitalistycznego), bez podejmowania problemu wewnętrznej sprzeczności klasowej, sprowadza się do przesuwania problemu na wyższy poziom, bez faktycznego rozwiązania.

Niemniej, zwycięstwo Rewolucji Październikowej i próba podjęcia realizacji celu dalekosiężnego przez 70 lat trwania systemu radzieckiego wymuszało na zachodniej lewicy niekomunistycznej stałe proponowanie rozwiązań alternatywnych, w tym różnych inicjatyw typu Wspólnoty Europejskiej czy późniejszej Unii Europejskiej, których podstawowym mechanizmem było zabezpieczanie uprzywilejowanej pozycji krajów wysokorozwiniętych i stowarzyszonych z nimi państw aspirujących do przynależności do ekskluzywnego klubu gospodarczej elity światowej.

Równolegle trwały przetasowania i ideologiczna ewolucja w ramach tzw. lewicy radykalnej, która – zachęcona przykładem Rosji Radzieckiej – usiłowała forsować „odważniejszą” niż socjaldemokracja wizję społeczną. Problem lewicy radykalnej polegał jednak na tym, że została ona skutecznie odsunięta od bazy społecznej, która stanowi naturalne podłoże dla postulatu realizacji celu dalekosiężnego, czyli emancypacji klasy robotniczej jako klasy antagonistycznej wobec kapitalisty. Wynikało to z klęski prób rewolucyjnych na Zachodzie i z umocnienia, w wyniku błędów popełnianych przez linię Stalina wobec ruchu robotniczego, wpływu socjaldemokracji na tęże bazę. Wpływ ten miał charakter powstrzymywania pojawiających się spontanicznie tendencji rewolucyjnych w klasie robotniczej, której aspiracje rosły wraz z propagandowymi sukcesami gospodarki radzieckiej na tle Wielkiego Kryzysu czy wybuchu kolejnej wojny imperialistycznej.

Jednocześnie, nowy ustrój w Rosji Radzieckiej, a następnie w ZSRR, był zwalczany przez kapitalistyczne otoczenie, które, nawet jeśli utrzymywało jakieś stosunki z ZSRR, to kontynuowało politykę petryfikowania jego zacofania gospodarczego i utrzymywania na poziomie kraju-dostarczyciela surowców i produktów nisko przetworzonych. Niezależnie od tego, czy rządziła prawica, czy jakaś forma lewicy, taktyka państw kapitalistycznych była pod tym względem jednakowa. Była ona zresztą zgodna z programowymi założeniami socjaldemokracji, więc zaskoczenia nie było i być nie mogło. Problem polegał na tym, że władzom radzieckim wydawało się, że polityką uspokajania burżuazji i dowodzeniem, że nie będzie poparcia dla tendencji rewolucyjnych w państwach przez nią rządzonych, doprowadzą do normalizacji stosunków politycznych, a przede wszystkim – gospodarczych. W efekcie, reżym stalinowski musiał wyeliminować przywódców bolszewickich, którzy pamiętali o zadaniu i celu dalekosiężnym, aby pokazać się jako akceptowalny dla Zachodu. Zmieniając retorykę na zorientowaną na interesy ogólnospołeczne – pod pozorem, że w społeczeństwie socjalistycznym wyjątkowość emancypacji klasy robotniczej staje się przeżytkiem – Stalin przeszedł na pozycje programowe de facto socjaldemokratyczne. Terror wynikał z konieczności zahamowania nieprzystających do jego planów, później nazwanych konwergencyjnymi, aspiracji klasy robotniczej i wynikającej stąd nieprzejednanej i konsekwentnej opozycji wobec ewoluującego kapitalizmu, przybierającego twarz socjaldemokratyczną.

Porzucenie punktu widzenia klasy robotniczej przez obie tendencje lewicowe – pro- i antyradzieckie, oraz przez władze ZSRR, prowadziło do poszukiwań zastąpienia go przez inne perspektywy. Po II wojnie światowej sprzyjały temu nowe przemiany strukturalne w łonie świata pracy i samej klasy robotniczej. Wcześniej jednak sukcesy Kraju Rad na tle świata zachodniego przyciągnęły do ruchu robotniczego różnej maści intelektualistów, którzy ze swoich pozycji zaczęli analizować i rozwijać koncepcje Marksowskie i marksistowskie (jak np. Szkoła Frankfurcka czy tacy myśliciele, jak G. Lukacs czy A. Gramsci), a także takich, którzy – nie przystępując do ruchu – analizowali i oceniali intelektualne podstawy tego ruchu (np. H. Arendt). Wszystko to prowadziło do postępującego rozmywania pierwotnego zamysłu Marksa i Lenina, który odróżniał ich od anarchistów, reformistów typu Lassalle’a czy współczesnej socjaldemokracji.

Czytaj dalej

Opublikowano Teksty bieżące | Skomentuj

„Две революции 1917” с комментариями РП

Opublikowano Teksty bieżące | Skomentuj

Илья Пожидаев: Отнять у КПРФ Великую Победу Октября!

7 ноября по стране прошла волна празднования 100-летней годовщины Великой Октябрьской социалистической революции. Оказывается, что никакие подмены типа «Дня народного единства» не срабатывают: не стереть из исторической памяти народа свершений и подвигов Великого Октября. Огорчает другое: практически повсеместно празднование этого великого дня монополизировали всевозможные отделения КПРФ. Да до такой степени монополизировали, что у исторически несведущих людей могло сложиться ошибочное представление, что КПРФ-де является логическим и историческим продолжением Великого Октября. Это, мягко говоря, совсем не так. Более того, КПРФ – не то что не продолжает, а открыто предает идеалы Октябрьской революции, а посему потуги этих чинуш-псевдокоммунистов самопровозгласиться «октябрьскими преемниками» – тем более возмутительны и достойны публичной порки.

Czytaj dalej

Opublikowano Teksty bieżące | Skomentuj

Идеологическая война Троцкого и Сталина

Opublikowano Teksty bieżące | Skomentuj

DOBIJAMY DO SETKI

Z cyklu „Jaja jak czerwone berety”

Wszystkie eventy z okazji 100 rocznicy Rewolucji Październikowej w Polsce, skoncentrowane w stolicy, razem wzięte – raptem cztery – wypełniłyby salę na 100 osób. Zważywszy na to, że byli tacy co zaliczyli wszystkie po kolei – jeszcze by trochę wolnych miejsc zostało. 18 listopada z pewnością dobijemy do setki. Nawet ją przekroczymy, co dotychczas nikomu nie było dane. O ile? – bez znaczenia. Ważne czy ilość przejdzie w jakość.

Gdyby na tych eventach zebrało się 100 bolszewików, lub choćby nie zwaśnionych ze sobą czerwonych, moglibyśmy coś zmienić na lewicy. Co do tego mam jednak uzasadnione wątpliwości. Nawet jak na czerwonych, nie mówiąc już o bolszewikach, eventy te wypadły blado. Daleko nie wszyscy ich uczestnicy utożsamiali się z Rewolucją Październikową, a co dopiero z bolszewikami. Krytyczne przyswojenie tej tradycji pogłębia wręcz podziały.

Czytaj dalej

Opublikowano Jaja jak czerwone berety | Skomentuj

Maksim Szewczenko: России нужна революция?

Opublikowano Teksty bieżące | Skomentuj

100-летие Великой Октябрьской социалистической революции в Москве — 7 ноября 2017 года, Суть времени

Opublikowano Teksty bieżące | Skomentuj