Nocna zmiana – “Hartownia. Głos nieobecnych” nr 2

10 lip 2010

Z przyjemnością oznajmiamy, że lipcowy 2 numer “Hartowni. Głosu nieobecnych” ukazał się światłu dziennemu – w ramach nocnej zmiany. W numerze:

  • LENINOWI W ODWECIE
  • MOISHE POSTONE – PRZEMYŚLEĆ NA  NOWO KRYTYCZNĄ TEORIĘ KAPITALIZMU
  • POZNAJMY SIĘ! KRÓTKIE WPROWADZENIE DO ZJAWISKA GRUPY I PISMA „AUFHEBEN” –  AUTOPREZENTACJA
  • O KAPITALE BEZ WALKI KLAS? RECENZJA KSIĄŻKI MOISHE POSTONE, “TIME, LABOUR AND SOCIAL DOMINATION”
  • WSTĘP DO PRZYCZYNKU DO KRYTYKI DROBNOMIESZCZAŃSKIEJ TEORII WARTOŚCI (ZAMIAST PODSUMOWANIA)

Numer do pobrania stąd. Ponieważ jeszcze nie trafił do drukarni, prosimy o zgłoszenia literówek i innych błędów znakowo-poligraficznych. Dla najaktywniejszych tropicieli nagroda-niespodzianka!

Hartownia. Głos nieobecnych – numer 1

29 cze 2010

Zachęcamy do pobierania i czytania czerwcowego 1 numeru “Hartowni. Głosu nieobecnych”. Do pobrania stąd.

Niniejszy numer zostanie  na dniach podmieniony na swoją wersję finalną, której wydanie wstrzymywane jest ze względów formalno-proceduralnych. Treściowo nic się nie zmieni, wprowadzimy jedynie pewne parametry umożliwiające naszą lokalizację na rynku prasy i czasopism.

Aby tymczasowo uporządkować  stronę portalu i zapewnić dogodny dostęp do wydawanych periodyków, stworzyliśmy na prawej kolumnie strony odnośnik do “Hartownia. Głos nieobecnych” i “Samorządność Robotnicza”. Tam będą sukcesywnie zamieszczane kolejne numery obu wydawanych tytułów.

W najbliższy weekend będziemy kończyć numer 2 (początkowo-lipcowy) pisma, by w okolicach połowy lipca wydać numer 3, przeznaczony już dla trochę innego odbiorcy.

Komentarze czekają na Wasze opinie i głosy.

Pierdnięcie w salonie

11 cze 2010

Zaczyna się robić duszno i smrodliwie. I to nie ze względu na popowodziowe, trzydziestostopniowe upały. Dyskusje na lewica.pl, zwłaszcza te z Wojtkiem Orowieckim, z powodu powtarzających się ingerencji moderatorów (czytaj: cenzury obyczajowej i politycznej), stają się bezprzedmiotowe.

czytaj dalej »

Wymowne milczenie

27 maj 2010

Poniżej publikujemy zablokowaną na lewica.pl wypowiedź Włodka Bratkowskiego w dyskusji z Wojtkiem Orowieckim.

WYMOWNE MILCZENIE

Zamilkłeś, Wojtku, zresztą nie tylko ty, to wymowne milczenie. Twoje aroganckie wpisy na mnie nie robią większego wrażenia. Nie chodzi ci też o mnie, a tym bardziej o prawdę. Tylko o werbunek. No, choćby Bartka.

czytaj dalej »

Do wszystkich “Sierpów i młotów”

15 maj 2010

Komentarz zatrzymany 15 maja br., przez cenzurę polityczną i obyczajową na lewica.pl, pod newsem nt. B. Ziętka:

BLONDYNKA Z CHARAKTEREM

Wiesz, SiM, blondynka to nie kolor włosów, ale charakter, jak mawiała Marlena Dietrich. Dlatego w Twoim przypadku stwierdzenie, że jesteś blondynką byłoby niezasłużonym komplementem. Trzymając się tego porównania, to albo Twoje włosy są równie nijakie, co Twoje poglądy polityczne, albo jesteś łysy. W każdym razie zapewne masz głębokie przekonanie, że daleko Ci do buraka. Fakt. Lata świetlne.

czytaj dalej »

Marksistowski gołąb na dachu

15 maj 2010

Każdy światopogląd tłumaczy rzeczywistość według własnego klucza. Na tym polega specyfika i odmienność poszczególnych światopoglądów. Teoria marksistowska jest teorią krytyczną z tego względu, że stara się wyjaśniać – interpretować krytycznie – ową rzeczywistość przez pryzmat określonych interesów klasowych. Teoria marksistowska, m.in., pretenduje do odkrywania ukrytych stosunków społecznych, a tym samym do znajdowania znaczeń zjawisk, które na pozór mogą wydawać się całkiem inne, niż są w rzeczywistości.

czytaj dalej »

Hobby polityczne

9 maj 2010

Problem z takimi koncepcjami politycznymi, jak trockizm czy maoizm polega na tym, że nie wzbogacają one w praktyce doświadczenia historycznego krajowego podwórka, ale – przeciwnie – duszą to doświadczenie. Mówimy “w praktyce”, bo mogłyby wzbogacać – pod warunkiem szanowania tradycji rodzimych. “Szacunek” nie oznacza podejścia bezkrytycznego, oczywiście. Wyznawcy owych koncepcji rzucają się na to, co im się podoba z dowolnej tradycji historycznej i robi się z tego jakieś hobby. Efektem jest totalny brak umiejętności oceny tego, co istotne na rodzimej scenie politycznej. No bo niby skąd mają ci “hobbyści” brać kryteria oceny tego, co istotne? Bierze się najprostsze kryteria – gdzieś coś miało powodzenie albo odniosło taki, czy inny sukces czy sukcesik.

czytaj dalej »